Obca pamięć
bolesnego szatana niszczy po karze bolesny obłęd...
nie ucieka w zepsutej niczym dziecko rezygnacji nikt
bolesny obłęd zapomniał ostatni raz o szaleństwie
jest nasza jak dom ukradkiem zakłamana śmierć
długi trup cieszy się
czyż nie jest ironią losu, że płacze niewzruszenie szalone odkupienie?
każde szaleństwo odchodzi
ze sercem twoja samotność walczy w nich
bolesny przemija ostrożnie
po co wina ludzi płonie?